• Wpisów: 231
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 14:47
  • Licznik odwiedzin: 55 960 / 2346 dni
 
retro
 
Od dawna nosiłam się z zamiarem stworzenia ombre na paznokciach- najpierw miało byc fioletowe, ale z racji tego że moje fiolety są albo ciemne, albo jasne nie dało się z tego zrobić ładnego ombre, a bawić w rozjaśnianie mi się nie chciało. W moich zbiorach za to znalazłam idealnie dobrane miętowo-błękitne lakiery, które na paznokciach stworzyły całkiem ładne przejście.
DSC00015.JPG

Po przejrzeniu moich zbiorów doszłam do wniosku że najwięcej mam odcieni błękitno-miętowych. Wszyetkie lakiery, które zostały użyte już kiedyś pokazywałam na blogu, wiec nie będę na nowo was zamęczać ich opisami.

Nie wiem też czy wszystkie z was wiedzą czym rożni się Ombre od Gradientu. Otóż- ombre to stopniowe przejście z najciemniejszego do najjaśniejszego odcieniu tego samego koloru na osobnych paznokciach, a gradient (mylnie zwany przez większość blogerek właśnie ombre) to płynne przejście między dwoma korami na jednej płytce paznokcia- TU macie przykład.
TU też macie link do artykułu o różnicach między tymi zdobieniami,

Co do wzorku- inspiracją był TEN tutorial jak i filmik, który ostatnio pokazała Odette Swan- ja jednak zamiast kokardki zostawiłam jedną pętelkę. Nie wyszło mi zbyt równo, a mój Top ostatnio płata mi figle i albo rozmazuje albo mocno ściąga lakier z końcówek paznokcia- co u mnie mocno jest widoczne na kciuku.
DSC00011.JPG

pannamarchewa.blogspot.com/(…)o-mietowym-ombre.html…

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego